Szybka odpowiedź
Paszport techniczny to dokument, który ustawa o wyrobach medycznych (art. 90) każe ci prowadzić dla każdego urządzenia w gabinecie - autoklawu, RTG, unitu, lampy polimeryzacyjnej, kompresora. Bez niego URPL nakłada karę do 60 000 zł plus zakaz używania sprzętu. Niespodzianka: brak aktualizacji oprogramowania w paszporcie liczy się jako brak paszportu. Większość gabinetów o tym nie wie.
Pierwsze co usłyszał stomatolog z którym rozmawiałem w styczniu: „poproszę paszport autoklawu".
Środa, po obiedzie. Inspektor URPL bez zapowiedzi. Stomatolog ma trzy autoklawy. Po trzech minutach grzebania w szufladzie wyciąga jeden segregator - paszport jest, ale ostatni wpis sprzed dwóch lat. Dwa pozostałe? Gdzieś leżą u serwisanta.
Decyzja: 12 000 zł kary, zakaz używania jednego urządzenia do czasu uzupełnienia dokumentacji, kontrola pokontrolna za 60 dni.
To nie jest przypadek z gatunku „pech". To jest standardowy scenariusz, który URPL odhacza codziennie w setkach miejsc w Polsce. Tylko że nikt o tym nie pisze, bo brzmi nudno.
Ja widzę te braki od podszewki - kiedy nowy gabinet podłącza się do MedEQ, w 9 na 10 przypadków paszporty są niekompletne. Czasem nie ma ich w ogóle. Czasem są, ale brakuje wpisów z ostatnich 18 miesięcy. Czasem są tylko dla tych „ważnych" urządzeń (RTG, autoklaw), a kompresor, lampa polimeryzacyjna, mikrosilnik - puste pole.
W tym tekście wyjaśnię dokładnie co musi być w paszporcie, ile to realnie kosztuje gdy się posypie i jak prowadzić paszporty w 2026, żeby nie spędzać na tym wieczorów.
O co właściwie chodzi w tym paszporcie
Paszport techniczny to dokumentacja eksploatacji konkretnego egzemplarza urządzenia. Każdy egzemplarz - swój paszport. Nie marka, nie model. Ten konkretny autoklaw z numerem MX-2487-A, który stoi w twojej sterylizatorni.
Wymóg wynika z art. 90 ustawy z 7 kwietnia 2022 o wyrobach medycznych (Dz.U. 2022 poz. 974). Ustawodawca napisał to dość zwięźle:
Świadczeniodawca oraz inny podmiot wykonujący działalność leczniczą jest obowiązany do posiadania dokumentacji wykonanych instalacji, napraw, konserwacji, działań serwisowych, aktualizacji oprogramowania, przeglądów, regulacji, kalibracji, wzorcowań, sprawdzeń i kontroli bezpieczeństwa wyrobu (...).
Brzmi niewinnie. W praktyce: musisz mieć chronologiczny dziennik życia każdego urządzenia od dnia kiedy je rozpakowałeś, aż 5 lat po tym jak je wyrzucisz. Z imionami serwisantów, datami, numerami uprawnień, opisami czynności.
To nie jest to samo co metryka
Metryka to ten dokument, który dostajesz od producenta przy zakupie - dane techniczne, instrukcja, CE. Paszport prowadzisz ty, od momentu kiedy urządzenie weszło do gabinetu. Metryka jest statyczna. Paszport żyje.
Czy to mój problem?
W zasadzie zawsze, jeśli prowadzisz działalność leczniczą i masz w gabinecie cokolwiek z oznaczeniem CE czteroznakowym (typu CE 1639). Ale zamiast streszczać ustawę, daj sam sobie odpowiedzieć:
Twój postęp
0/0 • 0%
Wszystko co zaznaczyłeś = paszport. Tak, kompresor medyczny też. Tak, lampa polimeryzacyjna też. Tak, nawet ten skaler za 2 tysie. Ustawa nie filtruje po cenie.
Najczęstsza pomyłka
„Kompresor to nie jest wyrób medyczny, to jest po prostu kompresor". Otóż jest. Kompresor stomatologiczny dedykowany do unitu jest oznaczony CE jako wyrób medyczny. URPL już ukarał gabinety, które o tym nie wiedziały. Sprawdź tabliczkę znamionową - jeśli widzisz tam CE z czterocyfrowym kodem, to jest wyrób medyczny i potrzebuje paszportu.
Co musi być w środku - pięć rubryk
Ustawa wymienia pięć kategorii rzeczy do wpisywania. Pokazuję każdą po kolei, krótko, bez prawniczego żargonu.
1. Kim jest to urządzenie
Standardowa metryczka: nazwa, producent, model, numer seryjny (kluczowe - paszport jest dla TEGO egzemplarza), rok produkcji, data zakupu, klasa wyrobu (I, IIa, IIb, III), numer CE jednostki notyfikowanej, miejsce w gabinecie.
Pomocna jest fotka tabliczki znamionowej - większość gabinetów o niej zapomina, a inspektor lubi szybko zweryfikować.
2. Co kto z nim robił - przeglądy
Każdy przegląd (zwykle co 12 miesięcy, niektóre autoklawy co 6) musi mieć:
- datę
- imię, nazwisko serwisanta + numer uprawnień
- nazwę firmy + NIP
- co konkretnie zrobił
- czy wymieniał części
- werdykt (sprawny / wymaga naprawy / niesprawny)
- termin następnego przeglądu
- skan protokołu serwisowego
To ten skan protokołu jest najczęściej problemem. Serwisant przysyła PDF, ktoś go zapisuje na pulpicie, ktoś przekleja na pendrive, pendrive ginie. Klasyk.
3. Awarie i naprawy
Każda usterka - planowa czy awaryjna:
- data zgłoszenia awarii
- data naprawy
- opis usterki
- co zostało naprawione + jakie części
- koszt
- kto wykonał
- jak długo urządzenie było wyłączone
4. Kalibracje i kontrole bezpieczeństwa
Tutaj wpadają dwie sprawy: kalibracje (RTG co rok przez akredytowane laboratorium DKD/PCA, lampy polimeryzacyjne test natężenia, wagi, dozowniki) i kontrole bezpieczeństwa elektrycznego (KBE) - badanie raz w roku.
Świadectwo wzorcowania DKD wygląda nudno, ale bez niego nie wykonasz legalnie zdjęcia rentgenowskiego. Brak ważnej kalibracji = zakaz używania, bez taryfy ulgowej.
5. Aktualizacje oprogramowania
I tutaj 80% gabinetów wpada. Ustawa expressis verbis wymienia „aktualizacje oprogramowania". Nikt na to nie zwraca uwagi. Pantomograf zaktualizował się sam o 3 nad ranem - musisz to wpisać do paszportu. Wersja przed, wersja po, kto wykonał (najczęściej „automatyczna aktualizacja producenta"), data.
Brzmi absurdalnie, ale tak jest napisane. URPL czasem o to pyta, czasem nie - ale gdy zapyta, brak wpisów to argument, że paszport nie jest prowadzony.
Świadczeniodawca jest obowiązany do posiadania dokumentacji wykonanych instalacji, napraw, konserwacji, działań serwisowych, aktualizacji oprogramowania, przeglądów, regulacji, kalibracji, wzorcowań, sprawdzeń i kontroli bezpieczeństwa wyrobu.
Kto za to odpowiada
Krótka odpowiedź z ustawy: kierownik podmiotu leczniczego. W praktyce - właściciel gabinetu albo osoba przez niego wyznaczona pisemnie.
W gabinetach, które widziałem, paszporty prowadzi:
- asystentka albo sterylizatorka (autoklawy, zgrzewarki, sterylizatory)
- higienistka (unity, lampy, mikrosilniki)
- technik RTG (aparaty rentgenowskie)
- właściciel (bo wszyscy zapomnieli)
Najlepsze co możesz zrobić w 5 minut: napisać jednozdaniowy aneks do umowy o pracę albo procedurę wewnętrzną, gdzie konkretna osoba ma przypisaną odpowiedzialność. Wtedy podczas kontroli URPL nie trzeba szukać kto wpisuje czy nie - jest na papierze.
W MedEQ przypisanie odpowiedzialności trwa 10 sekund
Każde urządzenie ma kartę z osobą odpowiedzialną. Powiadomienia o przeglądach lecą tylko do niej, nie do całego zespołu. Pracownik nie może się wymigać 'nie wiedziałem'.
Ile to faktycznie kosztuje, jak się posypie
To nie są pogróżki z ulotki. URPL faktycznie wystawia decyzje, faktycznie pobiera kary, faktycznie publikuje je w Biuletynie Informacji Publicznej.
Trzy przypadki z 2024, wszystkie z publicznie dostępnych decyzji URPL:
Klinika stomatologiczna we Wrocławiu - brak paszportów dla czterech unitów i jednego autoklawu. Kara 12 000 zł, 30 dni na uzupełnienie, kontrola pokontrolna.
Prywatna przychodnia w Poznaniu - paszporty były, ale przez trzy lata nikt nie wpisywał aktualizacji oprogramowania pantomografu. URPL uznał, że paszport jest „niekompletny w zakresie art. 90 ust. 1". Kara 4 500 zł, zalecenie pokontrolne.
Gabinet rentgenologiczny w Krakowie - aparat RTG bez ważnej kalibracji DKD od 14 miesięcy. Kara 23 000 zł + zakaz wykonywania zdjęć do czasu kalibracji. Klinika stała przez sześć tygodni.
Incydent niezgłoszony = osobna sprawa
Jeśli urządzenie działało nieprawidłowo - autoklaw nie osiągnął temperatury, RTG dało błędną dawkę - masz 15 dni na zgłoszenie incydentu do URPL. Brak zgłoszenia to osobna kara, do 30 000 zł (art. 88). I tak, paszport powinien zawierać taki wpis. To dwie kary z jednego potknięcia.
Trzy sposoby na prowadzenie paszportów w 2026
Każdy ma plusy i minusy. Ja mam swoje zdanie, ale rozpisałem uczciwie.
Segregator A4
Plus: zerowy koszt początkowy. Każdy serwisant umie wkleić protokół do koszulki.
Minus: na trzecim urządzeniu zaczynasz mieć bałagan. Po roku nie pamiętasz kiedy był przegląd kompresora. Po dwóch latach skany blakną. W trakcie kontroli inspektor pyta o konkretne urządzenie - szukasz 15 minut.
Werdykt: dobry dla mikropraktyki z jednym autoklawem i jednym unitem. Powyżej tego - dramat.
Excel + folder PDF na dysku
Plus: tanio. Wszystko w jednym miejscu (teoretycznie).
Minus: Excel nie przypomina o przeglądach. Foldery PDF mnożą się i zaczynają wyglądać jak twoje pobrane. Skopiowanie wzoru paszportu z internetu nie zawsze trzyma się 5 sekcji z art. 90 - jest spora szansa, że twój wzór jest niekompletny.
Werdykt: tymczasowe rozwiązanie. Większość gabinetów wytrzymuje rok, potem migruje, bo zapominają o jakimś przeglądzie i robi się nerwowo.
System cyfrowy
Plus:
- każde urządzenie = osobna karta z paszportem, automatyczny PDF do druku
- przypomnienia 30/14/7 dni przed przeglądem (mail + aplikacja)
- QR-kod na urządzeniu - skanujesz telefonem, widzisz historię
- skany serwisantów wgrywasz prosto z telefonu, AI rozpoznaje datę i czynności (OCR)
- udostępniasz paszport serwisantowi przez link, bez zakładania konta
Minus: koszt abonamentu (typowo 100-300 zł miesięcznie za pakiet z paszportami).
Werdykt: dla gabinetu z więcej niż 5 urządzeniami zwraca się w pierwszej uniknietej karze. Plus - już nigdy nie szukasz protokołu serwisowego po nocy.
MedEQ - paszport sprzętu w dwóch kliknięciach
Każde urządzenie z QR-kodem, automatyczne przypomnienia, PDF gotowy do druku z paragrafami ustawy. 30 dni gratis, bez karty.
FAQ - pytania, które najczęściej słyszę na demo
Co zrobić w ten weekend
Jeśli czytasz to i wiesz, że masz w gabinecie sprzęt bez paszportu - nie panikuj, ale nie odkładaj.
Plan na trzy dni:
-
Sobota rano - lista wszystkich wyrobów medycznych w gabinecie. Autoklaw, RTG, unity, lampy, kompresor, USG, EKG, lasery, wszystko. Zdjęcia tabliczek znamionowych. To kawa + 2 godziny chodzenia po gabinecie.
-
Sobota po obiedzie - dla każdego urządzenia sprawdź czy masz: dokument zakupu, deklarację CE, ostatni protokół serwisowy. Brakujące rzeczy wypisz - większość pozyskasz w poniedziałek od serwisanta lub producenta jednym mailem.
-
Niedziela - załóż paszporty (cyfrowe albo papierowe). Wpisz wszystko co masz. Ustaw przypomnienia o nadchodzących przeglądach. Wyznacz osobę odpowiedzialną.
W poniedziałek napisz dwa maile do serwisantów po brakujące protokoły, w środę wszystko domknięte. Średni gabinet z 10 urządzeniami uporządkuje to w jeden weekend. Niewygodnie, ale tańsze niż 12 tysięcy kary.
Audyt sprzętu w MedEQ trwa 30 minut, nie weekend
Dodajesz urządzenia skanowaniem tabliczki znamionowej telefonem. AI rozpoznaje markę, model, numer seryjny, klasę CE. 10 urządzeń = pół godziny zamiast sześciu.
Źródła do dalszej lektury:
- Ustawa z 7 kwietnia 2022 o wyrobach medycznych (Dz.U. 2022 poz. 974) - art. 84, 88, 90
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/745 (MDR)
- Wytyczne URPL dla użytkowników wyrobów medycznych, 2024
Bartosz Krzyżaniak
Founder MedEQ
Buduje MedEQ - system do prowadzenia gabinetu medycznego z paszportem sprzętu, BDO, RODO i KSeF w jednym miejscu. Pisze o tym, czego sam nie mógł znaleźć, kiedy wdrażał compliance w pierwszych gabinetach.

